ja-i-ty blog



...
Jak ja tylk ozobaczyłam moje serce zaprzestało bić na chwile
. Ten wzrok, popatrzyła pewnym siebie, a jedoczesnie z pogardą w moją twarz.
W tym samym momencie poczułam takie cholerne ukłucie w sercu.
Fakt faktem ze myślalam ze udało mi sie zapomnieć, ale ilekroć pomyśłe o tym to mnie boli.
Nie wiem czy potrafie do końca to wszytsko wybaczyć.
Dla jednych może to być drobnostka, ale mnie tak cholernie to boli.

Moje serce jest w ranach.



ja-i-ty 2007-09-11 20:21:07
skomentuj (0)
Prawda?
Gówno prawda że o tym co zrobił zapomnę.
Bo ja nie potrafię zapomnieć!
Nie umiem.
Przypominające notki, zdjęcia, archiwum, smsy, małe pamiątki.
Sam fakt - wakacje - miały być piękne, a zamieniły się w koszmar,
w którym ja cierpię do tej pory, a on jest tego nieświadomy.

Musze sie chyba w końcu wypłakać porządnie.
Ale musze być sama.
muszę.


ja-i-ty 2007-09-10 20:29:20
skomentuj (1)
historia
Zaczeło sie od wakacji, moje życie tak bardzo sie zmieniło. Wszytsko sie zmieniło, boje sie czasami ze to wróci. Że M. przypomni sobie o szczupłej brunetce i znowu będzie chcial iść z nią na piwo, a ja nieświadoma niczego będę sie uśmiechać.
Będę jak kukiełka - tak jak on pociągnie za sznurki, tak ja będe się uśmiechać, podawać rękę, dawała buzi.

Czy warto bym znowu sie tak bała.?
czy warto znowu w strachu wylewać kolejne łzy, mimo iż powtarza że to było kiedyś.?
ale to chyba strach jest silniejszy od słów.



ja-i-ty 2007-09-10 20:07:06
skomentuj (0)
To co było i jest.
Wiele się zmieniło. Bardzo wiele. Czytając notki które zostały tutaj, które przypominają mi co czułam, miałam łzy w oczach. Rozpacz ciśnie się do gardła, ale ja nie chce płakać.


(...)

Musiałam sie uspokoić. Oderwać swoje myśłi od tego co tu chce napisać. OD tego co będę tu pisała codziennie. Bo wracam, chce sie wygadać, wypisać, póżniej czytać i znowu płakac.


ja-i-ty 2007-09-10 20:00:59
skomentuj (0)
Zmiany
MIlion zmian.
Milon popełnionych błędów.
Ile? Ile jeszcze, prosze powiedz!!

Nie, chce słyszeć.
Zamykam uszy.
Udaje ze jestem w innym świecie.
W świecie gdzie jesteś obok.
A to gówno prawda





ja-i-ty 2007-05-05 20:08:02
skomentuj (0)
?
Bo jak zdradzałeś to nie byłeś tego świadomy, a teraz?
Próbujemy odbudować miłość choć nie zawsze nam to wychodzi.

ja-i-ty 2006-12-28 14:58:07
skomentuj (0)
My?
Czasami mam wrażenie, że to słowo do nas już nie pasuje. Ale dlaczego? Przecież kocham Cię, a wiedząc ze ty mówisz mi ze mnie kochasz, mam nadzieje ze ty mnie też. Chociaż kłamiesz. Bardzo często to robisz.
Nie liczysz na kolejne konsekwencje.
Bo jak sam mówisz "my nigdy ze sobą nie zerwiemy".
Przeraża mnie ta twoja pewność.
Bo kiedyś któreś z nas powie to koniec i pójdziemy w różne strony i zagubimy się w tym ogromnym świecie.
Narazi nie wiem czy potrafiłabym opuścić to, co mnie otacza i pójść całkiem inną ścieżką niż dotychczas.
Zbyt wielkie przyzwyczajenie ogarnęło moje serce.
Zbyt szybko przywiązuje się do ludzi.
Wiele osób mi to już powtarzało.
Ale nic na to nie poradzę.

A i smutne oczy mam.
Zawsze miałam i będę mięć.

ja-i-ty 2006-06-23 22:32:27
skomentuj (0)
Odkąd Cię pokochałam moja samotność zaczyna się dwa kroki od Ciebie
Kocham Cię.

i czego chcieć więcej?


Twoja obecność mi wystarczy,
jesteś mój.


ja-i-ty 2006-03-05 21:46:54
skomentuj (10)
Prawdziwa miłość przetrwa wszystko.
Bo pisze sms-a i czytam ze mnie kocha, że chce być ze mną. A że ja go kocham i chce być z nim niech tak będzie. Ale ja sie boje kolejnej rozłąki i kolejnych moich łeż, gdyż wtedy już moge nie wytrzymać.
BOje się.

Pójdziemy na cmentarz i znó wezmę go za rękę i znów będziemy spacerować pomiędzy grobami jak dawniej. Przejdziemy koło lasu i znów zacznie mnie straszyć ze wyjdą stamtąd zaraz duchy . A ja będe miała się do kogo przytulić w tym momencie.



Dobrze robie? Teraz już sama nie wiem.
Wątpliwości mam w tym momencie. Będzie mówił ze to koniec, ja będe płakać, nie bedę spac w nocy. A on następnego dnia powie mi że mnie kocha i chce byc znowu ze mną, a ja po raz kolejny naiwna zgodzę się. I jakby gdyby nigdy nic znów będzie tak samo


ja-i-ty 2005-11-01 14:08:49
skomentuj (34)
Żegnaj. Co będzie jutro - odpowie wiatr.
"Gdy z naszej wielkiej miłości
zostaną tylko słowa,
A z naszej namiętności
zostaną niechciane pocałunki.
Gdy niechęć będzie zbyt słaba
byśmy mogli się rozstać.
A moje sumienie będzie
cicho szeptało: "Zostań!".

Zdradzę Ci pewien sekret kochanie,
pewnego dnia zniknę nim to wszystko się stanie."


Tak stało Się. Nasze serca się rozłączyły. Nie potrafię określić, co się ze mną w tym momencie dzieje. Czuje się wypalona w środku, pusta. Serce zostało złamane, wyrwane ze swojego miejsca. Moja wina? Nie, to nie moja wina. Mimo wszystko winę ponoszę ja, nawet, jeśli to nie prawda. Nigdy nie będę Cię obwiniać, za to co zrobiłeś, za to co się stało. Kochałam Cię, nadal kocham. A co będzie jutro - odpowie wiatr. Moje serce utknęło w ślepej uliczce. Bez żadnego wyjścia.

A ja myślałam, że będziemy dziś razem za ręce spacerować między grobami. Wpatrywać się w zapalone znicze niczym małe pochodnie, tak jak rok temu. Teraz będę spacerowała s a m a. Będę szła tymi samymi ścieżkami, co rok temu, aby przypomnieć sobie jak to było. I znów będę przechodziła tam gdzie groby są obok lasu i znów będę się b a ł a, ale nie będę miała się, do kogo ze strachu przytulić. A moje ręce będą bładzić po samej samotności...

Tak wiele mogłabym teraz napisać, lecz brakuje mi słów.



I już nie będzie pytania "kochanie wiesz ile jesteśmy już razem?". Już nie będzie odpowiedzi "bardzo dużo" skończyły się odpowiedzi na moje pytania, na jego pytania. Licznik zatrzymał się na 546 dniu. Ani jednego mniej, ani jednego więcej. Już nie będzie słów "kocham Cię" na dobranoc. Będę zasypiała sama, bez żadnego pocałunku na dobranoc, bez twojej cichej obecności. Nie będziesz szeptał mi do uszka ze jestem Twoim aniołkiem. Bo aniołem jest się zawsze, prawdziwe nie umierają. A ja umarłam, wypaliłam się. I po raz kolejny spojrzę na Twoje zdjęcie i przymną mi się wszystkie spędzone z Tobą chwile. Tęsknota, kiedy ja byłam we Włoszech, tęsknota, kiedy ty byłeś w Ameryce. Twoje urodziny, nasz rok i kolacja w restauracji i piosenka Ani dąbrowskiej – „Charlie, Charlie”, która będzie mi się kojarzyła właśnie z tamtym wydarzeniem.
A ja po raz ostatni chciałabym usłyszeć ze mnie kochałeś, ze Ci zależało, że byłam dla Ciebie najważniejsza. Czułam się pewnie przy Tobie. A teraz? Teraz czuje się nikim.

"Któregoś dnia spłynął
do mnie mój anioł stróż
I powiedział mi
że mu przykro
ale muszę sobie radzić sama
I odpłynął."

A moje komórka milczy, nie wydając żadnego dźwięku przychodzącej wiadomości tekstowej.


ja-i-ty 2005-11-01 09:50:53
skomentuj (9)
tytuł


"Tam gdzie jesteś
pewnie jest dzień
w złote plamy słońc
Pewnie śmiejesz się
tak cudownie
W pieszczotach roztańczonych chwil
Jeden po drugim spełniasz
swoje sny
Tu gdzie jestem
jest teraz noc
i najzimniejsza z zim
W iskierkach wspomnień grzeje się
w pamięci szukam Cię
A czas
płynie jakby nigdy nic
nieskończony kręci film
o takich jak my...
Moje serce
zmienia swój kształt
Już większe jest niż ja
Od nagłych wzruszeń pęka już
Pomoc nie mogę mu
A czas
płynie jakby nigdy nic
głośno liczy moje łzy
w jego ręce oddam się
poczekam kilka dni
a gdy wreszcie znów
stanę z Tobą twarzą w twarz
powiem Ci
jak było tu Ciebie brak
jak było Ciebie brak
A czas
płynie jakby nigdy nic
nieskończony kręci film
o takich jak my...
A czas
płynie jakby nigdy nic
głośno liczy moje łzy
w jego ręce oddam się
nim przyjdziesz Ty
zanim przyjdziesz Ty
zanim przyjdziesz Ty..."



Płaczę i tęsknie.
2007
wrzesień
maj
2006
grudzień
czerwiec
marzec
2005
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
marzec
luty
2004
grudzień
listopad